Co szósty Polak ma problemy laryngologiczne!

Przez ostatni rok prowadzono badania na temat chorób laryngologicznych w Polsce. Okazuje się, że w ubiegłym roku problem z uszami, gardłem lub nosem miał statystycznie co szósty Polak. Te zatrważające dane skłoniły grupę badaczy do przeprowadzania ankiety, która miałaby pokazać, z jakiego powodu Polacy tak często zapadają na laryngologiczne choroby.

Powody występowania schorzeń laryngologicznych

Pierwszym powodem jest brak profilaktyki. Osoby, które choć raz borykały się z takimi problemami powinny wykonywać co określony czas badania sprawdzające stan zdrowia. Lekarze pierwszego kontaktu bagatelizują jednak tę sprawę, zwłaszcza, jeśli pacjentami są młode osoby. Prywatne wizyty kosztują, a jeśli lekarz pierwszego kontaktu niechętnie kieruje do lekarzy specjalistów to pacjenci często myślą, że nie ma takiej potrzeby, a to podstawowy błąd. Gdyby lekarze wysyłali swoich pacjentów na regularne badania kontrolne, liczba zachorowań szacunkowo spadłaby o połowę.

Braki w profilaktyce laryngologicznej

Dlaczego? Zdrowie pacjentów byłoby monitorowane na bieżąco i stan przed chorobą byłby łatwy do załagodzenia, o wiele łatwiejszy niż sama choroba, która pochłania dużo czasu, energii i również pieniędzy. Choroby zapalne uszu, gardła czy nosa nie są chorobami łatwymi, mało dokuczliwymi, a co najważniejsze, niestety wiążą się z wieloma powikłaniami. Zazwyczaj przebyte zapalenie ucha i brak profilaktyki po wyzdrowieniu obfituje w ponowne zapalenia, nie tylko ucha ale także nosa, gardła.
W dzisiejszych czasach każdy myśli, że jeden antybiotyk rozwiąże sprawę na długo lub na zawsze. Nic bardziej mylnego. Ale jak myśleć inaczej, skoro lekarze bezwiednie wypisują coraz to nowsze specyfiki, które rzekomo mają służyć naszemu zdrowiu? A profilaktyka jest prosta jak budowa cepa. Czapka i szalik w zimę, ciepłe buty, ochrona uszu podczas wietrznych i mroźnych dni, unikanie klimatyzacji i nagłych zmian temperatur. Niestety, coraz rzadziej na głowach Polaków widać czapki, choć można znaleźć dla każdego coś interesującego. Od klasycznych, eleganckich po śmieszne, zwariowane z pomponami. To tylko czapka, jednak może pomóc nam uniknąć wizyty u laryngologa i niepotrzebnego cierpienia.

Zagrożenia chorobotwórcze

Najgorszym dla naszych uszu, gardła i nosa są ogrzewanie zimą i klimatyzacja przez cały rok. One sprawiają, że nasze śluzówki wysuszają się, są pozbawione naturalnej ochrony. Ponadto, w nieczyszczonych urządzeniach zbierają się wszelkie bakterie, pleśni, grzyby i wirusy, które wdychamy bez przerwy. Wyjście z auta, w którym panuje temperatura około trzydziestu stopni Celsjusza na mroźny dwór, gdzie temperatura oscyluje w granicach zera jest katastrofą dla naszego organizmu. O ile nagłe, krótkie zmiany temperatur hartują nasz organizm, o tyle takie sytuacje dnia codziennego mogą tylko wywołać u nas choroby, zwłaszcza, jeśli nasza odporność szwankuje lub borykamy się z chorobami alergicznymi, które mocno obciążają układ immunologiczny. Nie mniej jednak, jeśli choroba już nas dopadnie, warto wyłuskać od lekarza skierowanie do specjalisty, który zleci odpowiednie badania. Lekarze pierwszego kontaktu często wolą wypisać lek dobry na wszystko, niż sprawdzić podłoże samej choroby. A co za tym idzie wiele chorób jest nieprawidłowo zaleczanych, a później pacjent boryka się nawet latami z konsekwencjami w postaci powikłań pochorobowych. A to potęguje ryzyko wystąpienia tak zwanej oporności drobnoustrojów na stosowane leki i utrudnienie w leczeniu.
Wielu pacjentów nie ma o tym najmniejszego pojęcia i cieszy się kiedy dostaje antybiotyk, który dość szybko działa, nie wiedząc, że to tylko krótkofalowe działanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*